Padliśmy ofiarą listopada. Zimno było, mglisto i dżdżysto. Nawiasem mówiąc, teraz jest nie lepiej, jeno perspektywa świąt trzyma nas (mnie?) przy życiu. Oraz coś, co ruszyło gdzie indziej... Na pytanie, dlaczego nie TU,
undefined
Zasadniczo rzecz biorąc, nikt tu nie obiecywał wyjątkowej płodności (SIC!) wpisów :) No owszem, mogliśmy się bardziej spiąć i poopowiadać o tym, jak minął dzieeeeń, jak się nam dziś pożyło, że tak sparafrazuję
undefined
Lato było pięęęęęęękne tego roku. Kto wie ten zna - nieodżałowany Kabaret "Potem". I to chyba wystarczy by określić w sposób ironiczny system meteorologiczny panujący w ojczyźnie naszej 2011 roku. My Gary urlopowaliśmy
undefined
Czy jest możliwym, by z własnego ślubu i wesela pamiętać tak niewiele? Nienienie. Nie piłam. Odurzona byłam. Szczęściem. Śmiałam się dużo, tańczyłam jeszcze więcej, nie jadłam wcale. Jeno łykałam. Łzy łykałam, co wżerały

A to jej sprawka!!!Taka mała a taka wredna. Kto by pomyślał, że takie małe cuś może tak szkodzić. Pamiętajcie więc: wszystko co spożywacie oblewajcie wodą w temperaturze min. 60 stopni od Celcjusza. Lody

Tak bijem się w piersi me męskie i wszelaki lud, który tu zagląda przepraszam za tak długą absencję mą. Żlem czynił ale źle czynić już nie będę, parol na to mój męski a

undefined

Chyba dopadła mnie przedślubna gorączka. Mało śpię, niewiele jem. Sny mam takie, że po przebudzeniu krople potu spływają mi po d****. Brać już persen czy tylko klina na dzień dobry? ;) No niby
undefined
Dziś ujrzę dwie rzeczy, które spędzały mi sen z powiek. 1. Tynk artystyczny na jednej z naszych ścian w kolorze ż e l a z a - bo takiśmy se wybrali 2. Dolne
undefined
Święta upłynęły jak zwykle sympatycznie, rodzinnie i suto. Zarówno kulinarnie, jak i alkoholowo. Nie piłam, gdyż byłam osobistą kierownicą Narzeczonego Swego. Bardzo zdrowy układ. Dosłownie i w przenośni. Choć raz powitałam lany poniedziałek
undefined
Minionej niedzieli poszlim do Kościoła. Celem posłuchania organisty. Wszyscy z palmami. My bez. Bo jakoś nam to umkło. Umknęło? Nie wiedzielim w każdem bądź razie, że trza wziąć. No i ten muzyk to
undefined
Słabo jest. Ze mną słabo. Zaczynać miewać noce suto obfitujące w sny. Sny ślubno-weselne. I na ten przykład wczoraj śniła mi się dość awangardowa suknia, którą miałam na sobie. Biel, ramiączka, dekolt, a
undefined
Tera może jo, Narzeczony. Będzie o ubiorze moim, coby nie było zbyt monotematycznie otóż. Jak każdy przedstawiciel mego stanu i tzw. dżender (gender), że płci znaczy się, do powiedzenia na temat mojego ubioru
undefined
Dwa dni łażenia po ogólnodostępnych butodajniach spełzły na niczem! Wróciłam bez butów, za to z odciskami! Oraz z lekkim skrzywieniem w tematyce ślubnej. Większość sprzedawczyń bowiem usiłowała mi wytłumaczyć, że buty panny młodej
undefined
Otóż składam kolejny raport z misji - Remont. W związku ze związkiem, że Rzeczona Narzeczona zdaje relacje z naszych przygotowań do wydarzenia roku 2011, ja jako ten noszący spodnie zreferuję misję romontową. Misja
undefined
U nas proszę Papaństwa chaos jak w basenie fok podczas karmienia. Bo i remont mamy i wesele. Już sama nawet nie wiem w jakiej tematyce szukać wpierw inspiracji. Gdyby tak podsumować, co już
undefined
Jakoże na łamach tegoż bloga zostałam niejako oczerniona przez Osobistego Narzeczonego Mego, że niby to przeze mnie zakupy budowlane nie do końca nam się udały, to pragnę donieść iż żadne, ale to ŻADNE
Mimo iż usmarkana po uszy leżę w łóżku, to już nóżkami przebieram na myśl o cieplejszej aurze zaokiennej. Tak, wiosną mnie się bardziej chce. Żyć, śpiewać, tańczyć, uczyć, sprzątać i robić jaskółki. Choć
undefined
Otóż... Misja pod kryptonimem "Łazienka" - została zakończona pomyślnie. Pozostaje tylko dokupić "kilka" drobiazgów, choć sądzę, że jeśli zajmie się tym Moja Narzeczona Rzeczona zajmie to Jej ze 2 miesiące. Dla mnie -

undefined
Powiem krótko: trza mierzyć! Na bok zostawiając wizje wszelakie urojone w obrębie kobiecego mózgu (móżdżku?), tym bardziej nie sugerować się folderami ze smukłymi boginiami o wzroście słusznych koszykarek, którym we wszystkim ładnie. Wiem,
undefined
Otóż... Bić się w piersi biję, włosy z głowy rwę, prochem nie posypuję, bo dziś nie mogę. Zawaliłem i dałem się mej Połowicy wyprzedzić w blogowym wyścigu za co Oną i Państwa niezmiernie

Powiedzmy sobie szczerze, że gdyby nie moje fanaberie suto okraszone niezdecydowaniem, już dawno byłoby po remoncie łazienki. Tak, tak, tylko łazienki. Reszta czeka. I bawi mnie to, i wkurza. No ale liczyliśmy się
undefined
1. O co chodzi z tymi obserwatorami? 2. Jak zrobić z boku listę odwiedzanych stron, która się jakby sama przewija? 3. Skąd wyczarować bardziej wyrafinowany szablon niźli obecny? 4. Jak powiększyć wstawiany obrazek,
undefined
Na plebanii przywitał nas stary pies, tęga gosposia oraz zakatarzony ksiądz. Ten ostatni, pewnie z powodu podziębienia, dość rzeczowo podszedł do tematu. Spisał dane, zarezerwował termin, wypytał o świadomość tegoż przedsięwzięcia, wspomniał o
undefined
Spieszę donieść, że aktualnie moim największym problemem życiowym jest wybór czcionki na zaproszenia ślubne. Spośród 589. Słownie: pięciuset osiemdziesięciu dziewięciu.

nie idziemy na romantyczną kolację przy blasku świec i wtórach skrzypka, co zszedł z dachu, nie zdrabniamy swoich imion, nie ma też myszek, kotków, rybek, kwiatuszków, skarbów i kochań, nie obdarzamy się krwiście
undefined
Jakoż i moja przyszła już w 3/4 Połowica wcześniej napisała, chciałbym dodać: PRZEŻYLIŚMYYYY!!! Z nauk salkowych wyniosłem wiele, oczywiście prócz kilku zjedzonych Pawełków, delicji i krówek, tzw. "złotych myśli", którymi zostaliśmy obdarzeni: 1.
undefined
Żeby nie było tak radośnie w państwie duńskim, to alternatywnie do remontu mamy także na głowie przygotowania ślubne. A każdy przeca wie, że coby ksiądz mógł nas pobłogosławić, to trza odbębnić nauki. Ot
undefined
Całodniowa wycieczka po hurtowniach z armaturą sanitarną, kafelkami, fugami i innymi gadżetami łaziennymi skończyła się tym, iż do domu wróciliśmy o godz. 18.09 z niczym. Albo z Nietzschem (takim filozofem, niemieckim zresztą). Za
undefined
W windzie ktoś wyrył obraźliwy napis "Lebrun = ch..". Rzeczony i obrażony publicznie pan Lebrun wszczyna śledztwo wśród sąsiadów... Mieszczański landszafcik ulokowany w paryskim pokoju. Trzy małżeństwa w prześmiewczych, przerysowanych, quasi-intelektualnych dialogach. Hasła-klucze,
undefined
jedno z nas ma sesję, drugie z nas nie ma sesji. W takich okolicznościach przyrody wybieranie płytek łazienkowych idealnie dopasowanych do koloru fug, podejmowanie decyzji pod tytułem brodzik czy wanna tudzież bateria nowoczesna
undefined
Takiż to tekst kabaretu "POTEM" ze skeczu o dziewczynce z zapałkami ("Bajki dla potłuczonych") najbardziej dziś pasuje do załączonego przez matkę naturę obrazka za oknem. Otóż jakby ktoś nie wiedział, to zima wróciła.
undefined
Zadajmy sobie pytanie wręcz egzystencjonalnej treści głębokiej niczym Bajkał: Quis leget haec? I jeszcze jeden i jeszcze raaaaz, wypijmy za błęęęęęęędyyyyyyy... To na cześć tego nielicznego grona, które wykazało się wręcz niespotykaną odpornością
undefined
- No to my chcemy ten blog czy nie chcemy? - A czemuż teraz napadły Cię wątpliwości? - Bo nie wiem dzieee. - Yyy, ale już przeca założyłaś... szurnięte garnki czy cuś. -