Mea Maxima Culpa

by 11:12 5 komentarze
undefined
Otóż... Bić się w piersi biję, włosy z głowy rwę, prochem nie posypuję, bo dziś nie mogę. Zawaliłem i dałem się mej Połowicy wyprzedzić w blogowym wyścigu za co Oną i Państwa niezmiernie

szczerze.

by 16:15 7 komentarze
Powiedzmy sobie szczerze, że gdyby nie moje fanaberie suto okraszone niezdecydowaniem, już dawno byłoby po remoncie łazienki. Tak, tak, tylko łazienki. Reszta czeka. I bawi mnie to, i wkurza. No ale liczyliśmy się

lakoniczna wizyta parafialna.

by 08:06 2 komentarze
Na plebanii przywitał nas stary pies, tęga gosposia oraz zakatarzony ksiądz. Ten ostatni, pewnie z powodu podziębienia, dość rzeczowo podszedł do tematu. Spisał dane, zarezerwował termin, wypytał o świadomość tegoż przedsięwzięcia, wspomniał o

shopping łazienkowy.

by 13:30 4 komentarze
Całodniowa wycieczka po hurtowniach z armaturą sanitarną, kafelkami, fugami i innymi gadżetami łaziennymi skończyła się tym, iż do domu wróciliśmy o godz. 18.09 z niczym. Albo z Nietzschem (takim filozofem, niemieckim zresztą). Za