Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
pomylone garnki
Jakoże to blog zbiorowy (a może nawet zbiorczy), udział w nim bierze panna eM. i kawaler Be. Czytaczy uprasza się o wycieranie butów, dystans do wpisów oraz należyty szacunek dla autorów. Ponadto nie szeleścić papierkami, nie mlaskać chipsami i nie wdeptywać popcorn w perski dywan.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

  • ►  2012 (3)
    • ►  sierpnia (3)
  • ▼  2011 (40)
    • ►  grudnia (1)
    • ▼  listopada (1)
      • listopad_owo i to.
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (5)

listopad_owo i to.

by pomylone garnki 14:04 2 komentarze
Zasadniczo rzecz biorąc, nikt tu nie obiecywał wyjątkowej płodności (SIC!) wpisów :) No owszem, mogliśmy się bardziej spiąć i poopowiadać o tym, jak minął dzieeeeń, jak się nam dziś pożyło, że tak sparafrazuję Krzysia Ka. Jedno jest pewne - pisanie bloga we dwoje jest nie lada wyczynem i trzeba by tu siły, samozaparcia i innych ludzkich potęg. Każde z nas ogląda się na drugie, w duchu licząc na wyręczenie ;) tymczasem nienienie!

Blog zarósł chwastami. Nie ma kto wyplenić tego cholerstwa. Nie mam nawet haczki (takiej koparki na kiju) :)

Latem byliśmy nad polskiem morzem, ale o tem pisał już mój obecny mąż. Ja może wstawię zdjęcia, jak je tylko odnajdę w odmętach laptopowych.

Poza tym jesień. A na ścierniskach pozapalały sie ogniska...
READ MORE
SHARE :

Bonjour & Welcome

  • Popular
  • Recent
  • Comments
    o sukniach ślubnych będzie.
    babskie rozterki natury estetycznej. nie pierwsze. i nie ostatnie z pewnością ;)
    "wyszłam za mąż zaraz wracam".
    manufaktura ślubna.
    amnezja punktowa.
    Bo ja jestem furman, furman...
    CD Myśli nieuczesanych pyłem ubielonych
    przedślubnej schizy początek, czyli co na to wedyjski sennik?
    dementacja? demencja? demakijaż?
    w miesięcznicę.

FlickR

Popular Posts

  • o sukniach ślubnych będzie.
    Powiem krótko: trza mierzyć! Na bok zostawiając wizje wszelakie urojone w obrębie kobiecego mózgu (móżdżku?), tym bardziej nie sugerować się...
  • babskie rozterki natury estetycznej. nie pierwsze. i nie ostatnie z pewnością ;)
    Spieszę donieść, że aktualnie moim największym problemem życiowym jest wybór czcionki na zaproszenia ślubne. Spośród 589. Słownie: pięcius...
  • "wyszłam za mąż zaraz wracam".
    Jak w tytule :)
  • manufaktura ślubna.
          Druk prosto z drukarni. Welony klejone ręcami Narzeczonych. Firanki mamine. 
  • amnezja punktowa.
    Czy jest możliwym, by z własnego ślubu i wesela pamiętać tak niewiele? Nienienie. Nie piłam. Odurzona byłam. Szczęściem. Śmiałam się dużo,...
  • Bo ja jestem furman, furman...
    Witojcie Kumy i Kumotrzy mili, zgadnijcież gdzie Gary spędziły ostatni łeekend? Otóż taaaaaak, wygrywa Pani w szóstym rzędzie z prawej str...
  • CD Myśli nieuczesanych pyłem ubielonych
    Otóż składam kolejny raport z misji - Remont. W związku ze związkiem, że Rzeczona Narzeczona zdaje relacje z naszych przygotowań do wydarze...
  • przedślubnej schizy początek, czyli co na to wedyjski sennik?
    Słabo jest. Ze mną słabo. Zaczynać miewać noce suto obfitujące w sny. Sny ślubno-weselne. I na ten przykład wczoraj śniła mi się dość awan...
  • dementacja? demencja? demakijaż?
    Jakoże na łamach tegoż bloga zostałam niejako oczerniona przez Osobistego Narzeczonego Mego, że niby to przeze mnie zakupy budowlane nie do ...
  • w miesięcznicę.
        Armagiedon ryżowo-cukierkowo-monetowo-bańkowo-kwietny

Template Created By : ThemeXpose . All Rights Reserved.