Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
pomylone garnki
Jakoże to blog zbiorowy (a może nawet zbiorczy), udział w nim bierze panna eM. i kawaler Be. Czytaczy uprasza się o wycieranie butów, dystans do wpisów oraz należyty szacunek dla autorów. Ponadto nie szeleścić papierkami, nie mlaskać chipsami i nie wdeptywać popcorn w perski dywan.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga

  • ►  2012 (3)
    • ►  sierpnia (3)
  • ▼  2011 (40)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ▼  września (1)
      • Zima wasza, wiosna nasza, lato Muminków
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (5)

Zima wasza, wiosna nasza, lato Muminków

by pomylone garnki 13:02 0 komentarze
Lato było pięęęęęęękne tego roku. Kto wie ten zna - nieodżałowany Kabaret "Potem".
I to chyba wystarczy by określić w sposób ironiczny system meteorologiczny panujący w ojczyźnie naszej 2011 roku.
My Gary urlopowaliśmy ostatniego tygodnia sierpnia. Pamiętam, pamiętam...
W miejscu Ujścia Świny i Między Zdrojami. Pamiętam, pamiętam...
Komarzyce, komarzyce, komarzyce...Pamiętam, pamiętam...
Morza szum, kruków śpiew (te słyszała moja Nadobna), krzyki mew. Pamiętam, pamiętam...
Molo, lampiony szczęścia, dłonie...Pamiętam, pamiętam...
i tak minął "urlop" Garów.
2 dni przy kierownicy, 2 dni smażenia na plaży, 1 dzień lekkiego smażenia, 2 dni niepogody.
READ MORE
SHARE :

Bonjour & Welcome

  • Popular
  • Recent
  • Comments
    o sukniach ślubnych będzie.
    babskie rozterki natury estetycznej. nie pierwsze. i nie ostatnie z pewnością ;)
    Bo ja jestem furman, furman...
    amnezja punktowa.
    CD Myśli nieuczesanych pyłem ubielonych
    "wyszłam za mąż zaraz wracam".
    manufaktura ślubna.
    dementacja? demencja? demakijaż?
    Mea maxima culpa...jakieś Deja Vu tu widzę:)
    kontynuując prolog.

FlickR

Popular Posts

  • o sukniach ślubnych będzie.
    Powiem krótko: trza mierzyć! Na bok zostawiając wizje wszelakie urojone w obrębie kobiecego mózgu (móżdżku?), tym bardziej nie sugerować się...
  • babskie rozterki natury estetycznej. nie pierwsze. i nie ostatnie z pewnością ;)
    Spieszę donieść, że aktualnie moim największym problemem życiowym jest wybór czcionki na zaproszenia ślubne. Spośród 589. Słownie: pięcius...
  • Bo ja jestem furman, furman...
    Witojcie Kumy i Kumotrzy mili, zgadnijcież gdzie Gary spędziły ostatni łeekend? Otóż taaaaaak, wygrywa Pani w szóstym rzędzie z prawej str...
  • amnezja punktowa.
    Czy jest możliwym, by z własnego ślubu i wesela pamiętać tak niewiele? Nienienie. Nie piłam. Odurzona byłam. Szczęściem. Śmiałam się dużo,...
  • CD Myśli nieuczesanych pyłem ubielonych
    Otóż składam kolejny raport z misji - Remont. W związku ze związkiem, że Rzeczona Narzeczona zdaje relacje z naszych przygotowań do wydarze...
  • "wyszłam za mąż zaraz wracam".
    Jak w tytule :)
  • manufaktura ślubna.
          Druk prosto z drukarni. Welony klejone ręcami Narzeczonych. Firanki mamine. 
  • dementacja? demencja? demakijaż?
    Jakoże na łamach tegoż bloga zostałam niejako oczerniona przez Osobistego Narzeczonego Mego, że niby to przeze mnie zakupy budowlane nie do ...
  • Mea maxima culpa...jakieś Deja Vu tu widzę:)
    Tak bijem się w piersi me męskie i wszelaki lud, który tu zagląda przepraszam za tak długą absencję mą. Żlem czynił ale źle czynić już nie...
  • kontynuując prolog.
    Zadajmy sobie pytanie wręcz egzystencjonalnej treści głębokiej niczym Bajkał: Quis leget haec? I jeszcze jeden i jeszcze raaaaz, wypijmy ...

Template Created By : ThemeXpose . All Rights Reserved.