powielkanocne podsumowania.

by 11:36 6 komentarze
Święta upłynęły jak zwykle sympatycznie, rodzinnie i suto. Zarówno kulinarnie, jak i alkoholowo. Nie piłam, gdyż byłam osobistą kierownicą Narzeczonego Swego. Bardzo zdrowy układ. Dosłownie i w przenośni. Choć raz powitałam lany poniedziałek

oprawa muzyczna ślubu.

by 02:57 4 komentarze
Minionej niedzieli poszlim do Kościoła. Celem posłuchania organisty. Wszyscy z palmami. My bez. Bo jakoś nam to umkło. Umknęło? Nie wiedzielim w każdem bądź razie, że trza wziąć. No i ten muzyk to