Bo ja jestem furman, furman...

by 14:22 1 komentarze
undefined
Witojcie Kumy i Kumotrzy mili, zgadnijcież gdzie Gary spędziły ostatni łeekend? Otóż taaaaaak, wygrywa Pani w szóstym rzędzie z prawej strony sceny. Gary były na GMINNYCH DOŻYNKACH!!! Służbowo niestety. Nogi poszły nam do

Spóźniony acz obecny

by 04:43 2 komentarze
Wszem i wobec się kłaniam, jako ten, który złem wszelakiem w garach do tej pory zawiadywał a skutki tego po dziesiąte pokolenie na mój metalowy, emaliowany, choć ostatnio rdzą zaszły garczany kark spadły.Zapowiadam

PRZEPROWADZKA.

by 14:51 1 komentarze
Ta przeprowadzka wisiała nad nami długo.Przepraszamy za skandaliczne milczenie.Ja zaparłam się, że sama prowadziła bloga nie będę, Mąż wykazał się natomiast typowo męskim lenistwem i słomianym zapałem.Nic to... w innym miejscu będę głównie